Victoria Gische

Archiwum: styczeń 2013

"Niecodziennik"

Natłok myśli

Zawsze, od kiedy sięgam pamięcią, w mojej głowie roiło się od różnych pomysłów. Niestety, muszę się przyznać, a nie jest to łatwe, należę raczej do tych, co to się szybko zapalają i równie szybko gasną. Jak powtarza moja mama, jestem taki słomiany zapał. I coś w tym jest. Myślę jednak, że to nie z racji mojego słabego charaktery wynika owa przywara, ale z uwagi na to, że w mojej głowie ciągle ... czytaj dalej

komentarze: 5
"Niecodziennik"

Na obczyźnie - smutne obserwacje...

Pisałam o tym już nie raz, że tymczasowo przebywam poza domem. Z tego mieszkania na obczyźnie nabrało się sporo obesrwacji, ale ten dzisiejszy tekst dotyczy sprawy bardzo - przynajmniej, jak dla mnie - z jednej strony ważnej, a z drugiej drażliwej i smutnej. Muszę się przyznać, że z pewnością nie poruszałabym tej kwestii tu i teraz, może kiedyś w dalszej przyszłości, ale natchnął mnie do tego ... czytaj dalej

komentarze: 3
"Niecodziennik"

Zabawy z historią

Najpierw chodził za mną pomysł na drugi blog, ale w końcu doszłam do wniosku, że równie dobrze mogę dodać tu kolejną zakładkę. I tak oto pojawiła się nowa, na razie, pusta kategoria zatytułowana "Zabawy z historią", w której od czasu do czasu pojawiać się będą artykuły z gatunku "co by było gdyby" tyle, że z historią w tle. Na pierwszy rzut pójdzie oczywiście Starożytność...  ... czytaj dalej

komentarze: 1
"Niecodziennik"

Tęsknota

Właśnie wróciłam do mieszkania, specjalnie nie piszę "domu", bo ten zostawiłam w Polsce, a to tu, w Niemczech, w Voerde, to tylko lokum. Takie sobie cztery ściany, w których przebywam tymczasowo. No, więc kiedy wróciłam zrobiłam sobie kawkę, a w zasadzie mleko z kawą, bo tak smakuje mi najbardziej i zamiast zabrać się za rzeczy całkiem przyziemne, czyli przygotowywanie obiadu, otworzyłam komput... czytaj dalej

komentarze: 4
"Niecodziennik"

Dziś w "Polecam, bo lubię..."

Dzisiaj we wspomnianej zakładce słów kilka na temat paru powieści, które w zasadzie skierowanych są stricte do Pań, ale jak się okazuje, niektóre przyciągają także poważnych Panów. Ich cechą wspólną jest przenoszenie się bohaterów w czasie i przestrzeni, co naturalną koleją rzeczy prowadzi do mniej lub bardziej zabawnych wydarzeń. Zapraszam do lektury. czytaj dalej

Zabawy z czasem

Dziś będzie o kilku książkach, do których lubię wracać, chociaż każdą z nich czytałam w innym okresie mojego życia. Wszystkie wymienione dziś pozycje łączy jedna zasadnicza cecha – zabawy z czasem, czyli tam i z powrotem. Z powieścią Marii Krueger „Godzina pąsowej róży” zetknęłam się, chodząc jeszcze do szkoły podstawowej. Dziś trudno mi powiedzieć, w której byłam konkretnie klasie, ale to aku... czytaj dalej

komentarze: 1
"Niecodziennik"

Wspomnienie, część pierwsza - Brzdąc

Pogoda za oknem nie nastraja wesoło i entuzjastycznie. Nie wiem, jak w Polsce, ale tu gdzie obecnie mieszkam, w Niemczech, w małym miasteczku Voerde, wczoraj, czyli w niedzielę, cały dzień padał deszcz. A dziś, z tego co widzę, zwłaszcza na niebie, gdzie zwisają się ciężkie, szare, aż miejscami czarne chumry, nie będzie pięknej, słonecznej pogodym tylko kolejny dzień z parasolem w strugach desz... czytaj dalej

komentarze: 3

Nicholas Sparks

Do moich ulubionych blogów i stron, na które zaglądam właśnie dodałam link na oficjalną stronę N. Sparksa. Z twórczością tego autora spotkałam się całe lata temu. Od koleżanki pożyczyłam cieniutką książeczkę zatytułowaną "Jesienna miłość". Powieść pochłonęłam w ciągu zaledwie kilku godzin. Późnej na jakiś czas Sparks zniknął mi z oczu. Aż do czasu, kiedy wspomniana powieść została przeniesion... czytaj dalej