Victoria Gische

"Niecodziennik"

Dzieje się,

Czas pędzi jak szalony. Wchodząc dziś na bloga z ciekawością zerknęłam na datę mojego ostatniego wpisu i aż mi się wierzyć nie chce, że to było aż ponad trzy miesiące temu.

Z drugiej strony nie ma się co dziwić. W tym czasie trochę się działo. Musiałam zająć się redakcją i korektą nowej powieści, która już 25-go czerwca będzie miała swoją premierę.

Tajemnice_krolow_patronaty.jpg

 

Byłam także na zasłużonych wakacjach. Wreszcie udało nam się z mężem pojechać do domu. Po roku. Ach, powitaniom i radościom nie było końca. I cóż z tego, że mieliśmy aż trzy tygodnie, kiedy i te przeleciały jak z bicza trzasnął. Ale oprócz przysłowiowego leżenia brzuchem do góry, było też trochę owocujących - mam nadzieję - na przyszłość zajęć. Otóż miałam bardzo miłą i obiecującą rozmowę z pewnym bardzo znanym i "starym" wydawnictwem z Wrocławia.

IMG763.jpg

IMG756.jpg

IMG750.jpg

IMG745.jpg

IMG742.jpg

IMG736.jpg

 

Dzięki tym rozmowom teraz mam ogrom pracy. Przygotowuję właśnie pierwszy rozdział mojej nowej książki. Mam nadzieję, że to, co napiszę przejdzie pomyślnie weryfikację i wstępne ustalenia, które zostały poczynione na owym spotkaniu, będę mogła wcielić w życie.

Ponadto czekam także z niecierpliwością na odpowiedź z Bellony w sprawie kolejnej powieści. Wstęp już został napisany, plan z zarysem fabuły także przekazany do wglądu. Teraz tylko czekam i trzymam kciuki za pomyślną decyzję.

Mam nadzieję, że to, drugie nadchodzące półrocze, będzie dla mnie obfitujące w nowe wyzwania, dzięki czemu pracy pisarskiej mi nie zabraknie.

A póki co, wszystkich serdecznie zapraszam 25- go czerwca do księgarń.